Archiwum wydarzeń
Metropolis
- Archiwalne
- Film
- Prelekcja
- Seans z muzyką na żywo
Filmowy klasyk kina niemiego w najnowszej wersji, zrekonstruowany z odnalezionymi scenami które wydawały się do niedawna zaginione.
Sercem filmu jest futurystyczne, tytułowe miasto „Metropolis”. Jego twórca, Joh Fredersen, jako „mózg” miasta, dzierży stery władzy ze swojej „Nowej Wieży Babel”, sprawując absolutną kontrolę. Dla Fredersena ludzie są jedynie trybikami w maszynie, „rękami” mającymi udoskonalać i podtrzymywać jego dzieło. Ludność Metropolis żyje w ściśle podzielonym społeczeństwie klasowym: robotnicy harują pod miastem, mieszkając w podziemnych, masowych domach, pozbawionych światła słonecznego i radości. Bogaci i wpływowi mieszkają wysoko nad powierzchnią Metropolis.
Dzień Matki – Drugie życie
María Ángeles (Carmen Maura) od czterdziestu lat mieszka w słonecznym mieszkaniu w sercu Tangeru. To miejsce, które pamięta jej miłość, codzienne rytuały i całe życie zapisane w ścianach, meblach i drobnych gestach. Kiedy zostaje zmuszona do opuszczenia swojego domu, nie potrafi się z tym pogodzić – bo dom to nie adres, lecz tożsamość.
Nowy film Maryam Touzani to poruszająca i uskrzydlająca opowieść o przywiązaniu do miejsca, o dojrzałym życiu bez rezygnacji z siebie i o kobiecej niezależności, która nie zna wieku. Na ekranie zachwyca Carmen Maura, ikona filmów Almodóvara, tworząc jedną z najbardziej magnetycznych i energetycznych ról ostatnich lat – pełną humoru, uporu i czułości. To kino delikatne, słoneczne i bliskie widzowi. Opowieść o tym, że czasem, by ocalić siebie, trzeba zawalczyć o swój dom.
Windą na szafot
Wsłuchaj się w kino.
Specjalne pokazy klasyka światowego kina – „Windą na szafot” oddają hołd największemu w historii artyście jazzowemu – Milesowi Davisowi w 100. rocznicę Jego urodzin.
„Windą na szafot” (1958) Louisa Malle’a nie tylko przetarł szlaki dla francuskiej Nowej Fali, ale zarazem połączył w sposób bezprecedensowy kino z jazzem. Ten stylowy kryminał noir, zyskał nieśmiertelność z wielu powodów, a jednym z nich jest bez wątpienia hipnotyzująca ścieżka dźwiękowa autorstwa samego geniusza jazzu – Milesa Davisa, którego 100. rocznica urodzin przypada dokładnie 26 maja 2026 roku.
Muzyka w tym filmie nie jest tylko tłem; trąbka Davisa staje się niemal wewnętrznym głosem bohaterów, podkreślającym ich samotność i narastający fatalizm ich położenia. Z jej powstaniem wiąże się też jedna z najpiękniejszych legend w historii muzyki. Davis, przebywając akurat w Paryżu, przygotował oprawę muzyczną w ciągu zaledwie jednej nocy. Sesja nagraniowa opierała się na samej improwizacji – zespół oglądał zapętlone fragmenty filmu i na żywo reagował na to, co dzieje się na ekranie. Brak przygotowania zrodził surowe, melancholijne brzmienie, które dziś owiane jest legendą i zachwyca od dekad melomanów.
Muzyka z „Windą na szafot” od lat uznawana jest za jeden z najlepszych soundtracków w historii.
Bulion i inne namiętności
Czy namiętność może mieć smak? Wietnamsko-francuski reżyser Tran Anh Hung („Rykszarz”, „Zapach zielonej papai”) udowadnia, że zdecydowanie tak! „Bulion i inne namiętności” (nagroda za reżyserię na festiwalu w Cannes) wciąga w świat doskonałej francuskiej kuchni, ale przede wszystkim w zmysłowy sposób pokazuje, że poprzez potrawy, smaki i aromaty można wyrazić najgłębsze uczucia.
Bohaterami osadzonego w drugiej połowie XIX wieku filmu są znakomita kucharka Eugénie (Juliette Binoche) i znany smakosz, gastronom Dodin (Benoît Magimel). Od 20 lat razem gotują, tworzą przepisy i wydają wielkie przyjęcia. Rozmawiają ze sobą głównie za pośrednictwem potraw, przygotowując wspaniałe buliony, sosy, przepiórki, turboty, warzywa z własnego ogrodu czy spektakularne desery. Świat, który wspólnie tworzą, pomaga im przetrwać najtrudniejsze życiowe momenty, a ich relacja przez lata ewoluuje.
Takie jest życie
Dwa odległe losy spotykają się na dziewiczym wybrzeżu południowej Sardynii. Efisio Mulas to samotny pasterz, który mieszka tam od zawsze, między morzem a swoimi zwierzętami, w małym domu, w którym się urodził. Po drugiej stronie stoi Giacomo, prezes potężnej grupy deweloperskiej, zdecydowany przekształcić to wybrzeże w luksusowy kurort.
Między tymi nie dającymi się pogodzić światami porusza się Francesca, córka Efisia, rozdarta między syrenim śpiewem zmian a przywiązaniem do ojczystej ziemi. Gdy Efisio odrzuca kolejną milionową ofertę, negocjacje zmieniają się w sądową bitwę, a lokalna społeczność pęka na pół: między tymi, którzy marzą o nowych miejscach pracy, a tymi, którzy boją się bezpowrotnej utraty własnej tożsamości.
Wolność po włosku
Najnowszy film Mario Martone („Nostalgia”) to elektryzujący portret Goliardy Sapienzy – złodziejki, kochanki, więźniarki, niepokornej ikony wolności, a także jednej z najwybitniejszych współczesnych włoskich pisarek. Ta dojrzała, wyzwolona kobieta w świecie przemocy i politycznych napięć nie traci z oczu swojej wrażliwości i pasji, a przede wszystkim nie daje sobie odebrać prawa do życia na własnych zasadach.
Na tle burzliwych realiów Włoch lat 80., w cieniu ideologii, represji i rozczarowań, „Wolność po włosku” stawia pytanie o możliwość autentycznej wolności. Czy kobieta może odnaleźć swoje miejsce w świecie, który próbuje ją zamknąć w jednej z patriarchalnych ról? Mario Martone, z właściwą sobie precyzją i głębią psychologiczną, kreśli portret osoby, która śmiało wyprzedza swoje czasy.
Miasta na równinie
Carlobianchi i Doriano, dwaj spłukani pięćdziesięciolatkowie, mają jedną obsesję: wypić ostatni kieliszek.
Pewnej nocy, krążąc samochodem od baru do baru, natykają się przypadkiem na Giulia, nieśmiałego studenta architektury. Spotkanie z tymi dwoma nieprawdopodobnymi mentorami głęboko odmieni sposób, w jaki Giulio patrzy na świat i miłość oraz jak wyobraża sobie własną przyszłość.
Żywot Briana
Kinowy seans „Żywota Briana” po latach to wyjątkowa okazja, by na wielkim ekranie zobaczyć legendarne już spory między Frontem Wyzwolenia Judei a Judejskim Frontem Ludowym (pamiętajcie, to dwie zupełnie różne frakcje!). Odwiedzimy też pałac Poncjusza Piłata, który ma drobną wadę wymowy i być może zechce: „uwolnić Błajana”, jeśli go ładnie o to poprosicie. Warto też zadać sobie fundamentalne pytanie: „Co takiego zrobili dla nas Rzymianie?”.
Krótka historia o miłości
Sfrustrowana swoim życiem Lea poznaje przez przypadek w barze mężczyznę o imieniu Rocco. Między tą dwójką od razu zaczyna iskrzyć, co przeradza się w intensywny, utrzymywany w tajemnicy romans, który początkowo sprowadza się do intymnych schadzek w hotelowym pokoju.
Zasady tej znajomości są jasne. Jak najmniej komplikacji i kategoryczny zakaz wchodzenia sobie w życie prywatne. Z czasem jednak Lea zaczyna mieć coraz większą obsesję na punkcie mężczyzny. Śledzi Rocco, pojawia się niespodziewanie w jego pracy, ingeruje w codzienne życie jego rodziny. Dyskretna znajomość z czasem robi się coraz bardziej kłopotliwa i niebezpieczna. Na jaw zaczynają wychodzić głęboko skrywane tajemnice, co więcej, nieuniknione wydaje się zaangażowanie partnerów, którzy do tej pory z niczego nie zdawali sobie sprawy.
W swoim reżyserskim debiucie ceniona włoska scenarzystka Ludovica Rampoldi podejmuje temat dynamiki i kruchości związków. Unikając moralizatorskiego tonu, mówi o miłości, zdradzie, ale również zastanawia się nad tym, jak złożone bywają ludzkie emocje.
Metropolis
- Archiwalne
- Film
- Seans z muzyką na żywo
W blasku ekranu - spotkania z filmem niemym
„Metropolis” to jeden z najdroższych filmów w dziejach kina niemego: wizja świata przyszłości inspirowana widokiem Nowego Jorku, wsparta momentalnymi dekoracjami budowli, wnętrz przemysłowych i podziemi. Zadziwia inscenizacyjny rozmach, mający w zamiarze Fritza Langa przyćmić produkcje amerykańskie. Na uwagę zasługują wynalezione na potrzeby „Metropolis” – i stosowane do dziś – efekty specjalne, zwłaszcza tzw. proces Schüfftana, polegający na zastosowaniu systemu luster, umożliwiający korzystanie z miniaturowych dekoracji jako tła do scen aktorskich. Efekty wpisują się w koncepcję teatru ekspresjonistycznego, z którego doświadczeń Lang chętnie korzystał.