Koncert, Spotkanie

min

Miron Białoszewski – Wędrówki kameralnego języka

W cyklu: XXV Festiwal Ars Cameralis

Dyskusja: Maciej Byliniak, Tadeusz Sobolewski, Anna Kałuża (prowadzenie), Adam Poprawa.

Słuchowiska muzyczne i koncerty:
Asi Mina – Biało
Marcin Staniszewski – Chamowo
Mikrokolektyw

Od kilku lat przeżywamy istny renesans twórczości Białoszewskiego. Rezonuje w muzyce, literaturze, sferze idei. Nic dziwnego, nikt tak jak on, nie przygląda się drugiemu człowiekowi, sobie, językowi. Nikt w takim stopniu, nie powoduje, iż świat przestaje być przezroczysty. Staje się gęsty od znaczeń i melodii słów, które raz wypuszczone z ukrycia, zmieniają się w trwałą materię, cząstkę kultury.

Co, przeszło trzydzieści lat po śmierci poety, mówi nam jego twórczość, z każdą lekturą wymykającą się ze skostnienia kanonu lektur szkolnych? Z jakim twórczym językiem wchodzi w dziś dialog jego mistrzowska polszczyzna? Dlaczego artyści najróżniejszych muzycznych scen sięgają po twórczość Białoszewskiego? Dyskusję Wędrówki kameralnego języka poprowadzi Anna Kałuża (Uniwersytet Śląski), a udział w niej wezmą: Maciej Byliniak (kurator projektu Białoszewski do słuchu), Tadeusz Sobolewski (przyjaciel i propagator twórczości Mirona, krytyk filmowy) oraz Adam Poprawa (Uniwersytet Wrocławski).

ASI MINA / Joanna Bronisławska – słuchowisko Biało
Nie byłabym tym, kim jestem, gdybym całe dzieciństwo nie słuchała bajek z płyt winylowych – opowiada Joanna Bronisławska, znana widzom Ars Cameralis, mistrzyni bajki śpiewanej. Artystka ćwiczyła swój warsztat językowy i muzyczny, słuchając Tuwima i Brzechwy w interpretacji Ireny Kwiatkowskiej i Jana Kobuszewskiego. Później – jako jedenastoletnia uczennica szkoły muzycznej – zachwyciła się melodią poezji i prozy Białoszewskiego. Do fascynacji formą – rytmem, neologizmami, onomatopejami – w dojrzałym wieku dołączyło utożsamienie się z treścią – mroczną, emocjonalną stroną poety. Zachęcona przez organizatorów akcji Czytaj! ASI MINA przygotowała słuchowisko na podstawie Szumów, zlepów, ciągów, podkreślając uniwersalny wymiar tego tomu: Odeszłam od nazwisk i nazw. Zaśpiewałam czy powiedziałam tylko takie fragmenty, które wydaje mi się, że dotyczą nas wszystkich.

Marcin Staniszewski – Chamowo
Chamowo to opis życia w bloku, w ludzkim mrowisku. W dodatku opis dokonany został przez człowieka, który był hiperwrażliwy na światło i dźwięki. Jednocześnie fascynowały go szmery, przydźwięki, echa, szumy, czemu dawał wyraz licznymi onomatopejami. Fascynacja ta udzieliła się Marcinowi Staniszewskiemu – młodemu producentowi i multiinstrumentaliście. Staniszewski grywał na saksofonie (w jazzowych bigbandach przy New York State University), waltorni i fortepianie (m. in. w Greater Newark Youth Orchestra), w Polsce zasłynął jako lider zespołu Beneficjenci Splendoru i członek eksperymentalnego projektu Szumowiny. Postawiłem się w roli człowieka-anteny odbierającego najmniejszy nawet szmer i amplifikującego go do nienaturalnie wysokiego poziomu głośności – opowiada muzyk – podobny rezultat będę również chciał uzyskać podczas występów na żywo.

Mikrokolektyw – Białoszewski do słuchu
Włączony magnetofon w pokoju Białoszewskiego i mikrofony rozstawione w naszym studiu stają się wspólnym mianownikiem – tłumaczą błyskotliwie członkowie Mikrokolektywu. Na ów akustyczny duet jazzowy składają się wybitne resztki zespołu Robotobibok: perkusista Kuba Suchar i trębacz Artur Majewski. Mikrokolektyw zaczął od kariery w Stanach, grając na jednej scenie z Fredem Andersonem, Nicole Mitchell czy Rob Mazurek’s Exploding Star Orchestra. Po kilku latach współpracy z Delmark Records muzycy wracają do Polski, by złożyć hołd Białoszewskiemu. Dwupłytowy album Białoszewski do słuchu, będący częścią większej całości, zawiera płytę z oryginalnymi nagraniami 150 wierszy autora i materiał muzyczny przygotowany przez Kubę Suchara i Artura Majewskiego inspirowany czternastoma z nich. Na koncercie program Mikrokolektywu rozszerzony będzie o kompozycje i szkice wykorzystujące archiwalne, autorskie nagrania poezji Białoszewskiego. Wszystko jednak w koncertowej, nieprzewidywalnej formie.